Krótka wrzutka na temat planowania

O planowaniu było w poprzednim wpisie. Ale to temat – rzeka.

Zu ponownie postanowiła zadrwić sobie z pomysłu rodziców. Przy okazji chrzcin małej postanowiliśmy zabrać się wreszcie za urządzenie pokoju dla dziecka. Przenieśliśmy nasze rzeczy do mikropomieszczenia zwanego Czarną Dziurą (do tej pory wchłaniało wszystkie przedmioty) i udostępniliśmy naszą byłą sypialnię Zu.

Pierwszym gadżetem, któremu nie mogliśmy się oprzeć, było tipi. G. znalazła takie, które zawładnęło naszym poczuciem estetyki. Kupiliśmy, złożyliśmy i zaczęliśmy się zachwycać z myślą, jak to nasza córka będzie się wspaniale w nim bawiła. Przecież jak byliśmy mali, marzyliśmy o takim gadżecie, ale w epoce niedoborów byliśmy skazani na budowanie wyrobów namiotopodobnych z koców i krzeseł.

Zu, przynajmniej na razie, jest średnio zainteresowana. Za to pies – bardzo. Doszło więc do tymczasowej wymiany barterowej.

              tipi kozak IMG_0957

Zu ma nasze wysiłki w poważaniu i siedzi w kojcu, a Kozak korzysta z prawdopodobnie najbardziej luksusowego psiego lokum w okolicy. I tyle.

Reklamy

2 thoughts on “Krótka wrzutka na temat planowania

  1. Cudownie 😀 Mój pies i synek mojej koleżanki mieli te same zabawki, np. gumowy młotek 😉 Jak mały podrósł (mam na myśli chłopca) i odwiedził mnie z mamą – zawołał na widok pogryzionego przez psa młotka: „Mam taki sam!”

    • małe dzieci i psy mają czasem podobne zainteresowania, sam to coraz częściej obserwuję:)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s